Budynek starej szkoły zaborca pruski wzniósł w 1847 r. Nauczyciel
był Niemcem i nauka odbywała się wyłącznie w tym języku. Trwała trzy
lata. Uczono czytania i pisania, rachunków w zakresie czterech działań,
trochę praktycznych robót ręcznych i najwięcej religii ze śpiewem psalmów i pieśni kościelnych, równolegle z pruskimi melodiami narodowymi.
W 1920 wójt Franciszek Cieszyński uruchomił w Złotorii pierwszą w dziejach polską szkołę o jednym nauczycielu. Płynność kadry wynikała z braku inteligencji polskiej do obsady wielu stanowisk urzędniczych. Nauczycielem został ten, kto umiał nieźle czytać i pisać. Od 1 września
1932 roku szkoła ta realizowała sześć klas programowych z pewnymi
składnikami klasy siódmej. Jej absolwenci mieli już prawo ubiegania się
o przyjęcie do szkół średnich, lecz musieli składać egzamin wstępny ze wszystkich przedmiotów nauczania zgodnie z reformą z 1932 r.
Swą polskość w 1939 roku nauczyciele przypłacili życiem na Barbarce, wraz z grupą swych współobywateli. W styczniu 1940 roku Niemcy uruchomili szkółkę o jednym nauczycielu, najpierw tylko dla swych dzieci, a po wpisie na listę eingedeutschów – dla pozostałych. Szerzyło się powszechne zastraszenie wśród dzieci i rodziców.
Armia Czerwona do Złotorii wkroczyła 24 stycznia 1945 r. W trzy miesiące później, po opuszczeniu izb lekcyjnych przez czerwonoarmistów, z trudem uruchomiono powojenną szkołę. Szyby były powybijane, ławki i krzesła spalone w piecach, podwórko zaścielone odchodami ludzkimi, sale śmierdzące smarami, moczem i kałem. Mieszkający tu różnoplemienni wyzwoliciele reprezentowali dzicz ludzką trudno wyobrażalną, dodatkowo rozkiełznaną warunkami wojennymi.
W tej spuściźnie pracowitemu Antoniemu Poterałowiczowi z trudem udało
się rozpocząć zajęcia szkolne w dniu 22 kwietna 1945 roku. Był on pierwszym
kierownikiem szkoły w powojennej Polsce oraz repatriantem, absolwentem
Męskiego Seminarium Nauczycielskiego w Stanisławowie. Od 1.09.1945 szkoła stała się zbiorczą dla nowo uruchomionych jednoklasówek w Nowej Wsi i Grabowcu.
Wieczorami przy lampach naftowych lub karbidowych uczyli się dorośli w liczbie 35 osób. Ich poziom był różny, począwszy od pełnego analfabetyzmu, z przewagą półanalfabetów. Ludzie ci w ogromnej większości chcieli się nauczyć czytać, pisać, rachować. Piętno analfabety upokarzało człowieka w jego codziennym otoczeniu.
Za pieniądze z trudem zdobyte przez nauczycieli i rodziców zakupiono w Toruniu barak. Po przewiezieniu go do Złotorii i zmontowaniu na nowej płycie fundamentowej, szkoła uzyskała dodatkowe cztery izby lekcyjne, pokój nauczycielski i pomieszczenie gospodarcze.
Do wymownych ciekawostek należy fakt, że szkoła jeszcze w 1947 roku nie posiadała ani jednego krzesła. Na apel kierownika szkoły i nauczycieli rodzice ze swych domów dali po jednym krześle, niejednokrotnie uszkodzonym, które gruntownie wyremontował jej kierownik.
Rok szkolny 1948/1949 rozpoczęto w salach nie wyremontowanych i nie wymalowanych. Komitet Rodziców nie był w stanie podjąć się tego dzieła, a Gmina Złotorii nie chciała o tym słuchać. Już drugi z kolei kierownik szkoły narzekał na brak właściwej troski ze strony miejscowych władz. Dlatego same dzieci zebrały kwotę na godło i szyld szkoły, która na zewnątrz nie była oznakowana.
Na dzień 1 września 1949 roku szkoła liczyła 196 uczniów w siedmiu oddziałach i sześcioro nauczycieli. Po roku liczba ta zmalała do 168. Szkoła po raz pierwszy otrzymała telefon.
W roku 1952/53 kierownik A. Szczepanowski rozpoczął gromadzenie materiałów budowlanych pod nowy gmach szkolny. Z opuszczonych i rozwalających się domów poniemieckich zwożono cegłę wozami konnymi. Rodzice i dzieci zgromadzili cegłę, gasili wapno, zwieźli kamień polny, oczyścili zgromadzoną cegłę rozbiórkową. Kierownik szkoły rozpoczął starania o wstawienie budowy
szkoły w Złotorii do planu powiatowego. 2 września 1956 roku nastąpiło
otwarcie nowego budynku szkolnego, połączone z inauguracją roku
szkolnego 1956/1957.

Złotoria, na obrzeżu aglomeracji toruńskiej, systematycznie się rozbudowuje,
rośnie liczba dzieci i młodzieży: w roku szkolnym 1956/57 było 135 uczniów,
w roku 1981/82 - 288; w 1998/99 - 378 uczniów, 18 oddziałów i 30 nauczycieli.

Dziś Szkoła w Złotorii dysponuje 18 izbami zajęć dydaktycznych, w tym
13 dobrze wyposażonymi pracowniami przedmiotowymi. Posiada 7 telewizorów,
6 magnetowidów, pracownię komputerową, siłownię.


W szkole pracuje 30
pedagogów, z których 98,7 % posiada ukończone studia wyższe. Wielu z nich
kontynuuje dalsze dokształcanie na studiach podyplomowych, kursach i warsztatach.

Szkoła prowadzi bogato rozwinięte życie pozalekcyjne. Wielu jej uczniów, a niejednokrotnie także cała szkoła, uzyskiwały szereg nagród i wyróżnień na różnorodnych konkursach
i olimpiadach. Na licznych festynach rodzinnych zobaczyć można bractwo
rycerskie, walki wschodu, zespoły taneczne.
Szkoła wydaje samodzielnie trzy gazetki.

Uczniowie sprawują opiekę nad 220 letnim dębem. Wielokrotnie brali
udział w akcjach „Sprzątanie Świata”, zbiórce
darów i pieniędzy dla Polskiej Akcji Humanitarnej czy Wielkiej OrkiestryŚwiątecznej Pomocy.


Prężnie działają i niejednokrotnie odnosiły sukcesy:
szkolne koło szachowe, teatrzyk dziecięcy, kabaret Złoty Ryjek, koło modelarzy.


Dane internetowe szkoły:
http://republika.pl/sp_zlotoria/
e-mail: sp.zlotoria@poczta.onet.pl
Poniżej niektóre z dyplomów i wyróżnień uzyskanych przez szkołę i jej uczniów: